30.08.2008 - Odra Wodzisław - Ruch Chorzów (3:0)

sezon 2008/2009 - 30.08.2008 godz. 1730 /3:0/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
2000   30zł dworzec 1130 dworzec 1530

 

Video


Galeria


 Relacja

   W minorowych nastrojach około 2.000 fanów Ruchu wróciło w sobotni wieczór do swoich domów. "Niebiescy" ulegli Odrze aż 3:0 i po raz kolejny nie odnieśli zwycięstwa w Wodzisławiu. A szkoda, bo radości licznie zgromadzonych tego dnia kibiców Ruchu na stadionie przy Bogumińskiej nie byłoby końca. Do Wodzisławia wybraliśmy się pociągiem specjalnym oraz autami. Wyjazd cugiem nastąpił przed południem z Chorzowa Batorego, natomiast samochodami wyruszyliśmy ok. godz. 15:30 z parkingu przy hali MORiS-u. Podróż do Wodzisławia w zasadzie możnaby uznać za spokojną, gdyby nie fakt, że w trakcie jazdy, z pociągu wyleciał jeden z kibiców, którego później zabrało pogotowie. Przygody nie ominęły też parę samochodów, które w czasie drogi na mecz zostały uszkodzone. Na ten mecz otrzymaliśmy dokładnie 1.834 bilety od działaczy Odry, a około 200 wcześniej zakupili kibice z FC Południe w miejscowych kasach. Od samego początku spotkania prowadziliśmy głośny i urozmaicony doping. Jednak jako pierwsi swoje możliwości zaprezentowali ultrasi Odry, którzy tuż przed pierwszym gwizdkiem wystrzelili w powietrze kolorowe konfetti. My swoją pierwszą oprawę zaprezentowaliśmy w okolicach 25. minuty gry. Wtedy to na naszych sektorach pojawiło się mnóstwo niebieskich i białych flag, które prezentowały się bardzo okazale. Dłużni nie pozostali także gospodarze, którzy kilka chwil później na płotach rozwinęli transparenty. Widniał na nich napis "To lot na całe życie, nie sport sezonowy...". Na sektorze natomiast rozwinięta została sektorówka, na której znajdował się kibic ubrany w barwy wodzisławskiej drużyny. Do przerwy Odra wygrywała 3:0. Mimo to nadal staraliśmy się głośno wspierać swoich piłkarzy. W 50. minucie FC Południe zaprezentował specjalnie przygotowaną na ten mecz oprawę. Najpierw na płocie został powieszony transparent, na którym napisane było: "Jedyno Odra w woj. ślonskim to naszo rzeka, niy klub z waszej wioski". Kilka metrów dalej zawisło kolejne płótno, tym razem z napisem "Niebieskie /R\ Południe", a na sektorze w górę powędrowały transparenty na kijach z nazwami niebieskich miejscowości, takich jak Pszów, Radlin czy też Suszec, które tworzą wspomniany Fan Club. Miejscowi fani zachwyceni takim, a nie innym przebiegiem spotkania stworzyli jeszcze flagowisko, machając w cały swoim "młynie" flagami w czerwono-niebieską szachownicę. Podsumowując - gdyby w sobotnie popołudnie piłkarze Ruchu dostosowali się do poziomu swoich kibiców, to o wynik moglibyśmy być dużo spokojniejsi. Kibice z Chorzowa po raz kolejny potwierdzili, że są w ścisłej czołówce ekip wyjazdowych w Polsce. Oby tak dalej.

źródło: Niebiescy.pl