20.11.2010 - Ślask Wrocław - Ruch Chorzów (2:1)

sezon 2010/2011 - 20.11.2010 godz. 14:45 /2:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
300
20 nie weszło
  60zł dworzec 1100 dworzec 1945

 Video

 

Galeria

 zdjęcia: Dugi

  Relacja

  Zbiórka kibiców udających się do Wrocławia została zaplanowana na godzinę 9:00 na dworcu w Chorzowie Batorym. Niestety, z powodu niedociągnięć z PKP kibice zmuszeni byli zrezygnować z transportu szynowego. W drogę wyruszyli więc autokarami, które przed godziną 10:00 wyjechały z Chorzowa. Fani Ruchu dotarli na stadion we Wrocławiu około 1,5 godziny przed rozpoczęciem spotkania i w miarę sprawnie zapełniali sektor gości. Dla niektórych przekroczenie bram stadionu (z powodu nadmiaru alko) okazało się jednak nie lada wyzwaniem...

 Przebywanie na świeżym powietrzu nie wszystkich doprowadziło do stanu "idealnego" i dlatego w sektorze gości zasiadło około 280 kibiców, a grupa 20 miłośników napojów wysokoprocentowych pozostała poza bramami stadionu. Chorzowscy kibice wywiesili w sektorze gości trzy flagi "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "RUCH" oraz "Zawiercie". Liczba wyjazdowa do rewelacyjnych nie należała, jednak obecni kibice w miarę możliwości starali się prowadzić doping, który momentami był całkiem przyzwoity i słyszalny w sektorach kibiców Śląska. "Niebiescy" nadłużej śpiewali "Niebiescy hej ..", często intonowali też "Ruch, Ruch, HKS". Mecz obejrzało blisko 8.000 widzów. W pierwszej minucie spotkania fani Śląska zaprezentowali oprawę złożoną z transparentu "Na dnie czy na szczycie klimat fiesty całe życie!", który dopełniały pasy materiału, folie w barwach klubowych, kilkadziesiąt flag na kijach i konfetti. Całość prezentowała się okazale.

 Wrocławianie przez cały mecz prowadzili dobry doping, który najlepiej wychodził w momencie, gdy dołączała się do niego trybuna kryta. Na płotach wywiesili 32 flagi w tym m.in. "Ave Silesia", "Śląsk Wrocław", "Rolik" oraz flagi wszystkich zgód. Atmosferę na stadionie urozmaicała maskotka wrocławskich kibiców - orzeł "Ślązak", który przy chorzowskim "Adlerku" i roztańczonym "Tauronku" prezentował się jak zmoknięta wrona ;) Niestety, więcej radości ze strzelonych bramek mieli sympatycy Śląska. Ich zespół wygrał z Ruchem 2:1. Pomimo przegranej, chorzowscy zawodnicy podeszli pod sektor gości podziękować kibicom za wsparcie. Autokary z fanami Ruchu w miarę szybko wyruszyły w drogę powrotną i dzięki temu wyjazdowicze zameldowali się w Chorzowie około 19:45. Wynik i frekwencja wyjazdowa nie zachwyciła, ale jak mówi stare przysłowie "co nas nie zabije, to nas wzmocni".

źródło: Niebiescy.pl