21.08.2010 - GKS Bełchatów - Ruch Chorzów (3:2)

sezon 2010/2011 - 21.08.2010 godz. 1445 /3:2/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
900 50 Widzewa 60zł 900  

 Video


Galeria

 zdjęcia: Dugi

  Relacja

   Podczas naszego ostatniego wyjazdu do Bełchatowa na stadionie GKS-u pojawiło się 1.000 fanów "Niebieskich" wspomaganych przez 200 Widzewiaków. Tym razem pomimo otrzymania zaledwie 384 biletów, wśród kibiców Ruchu znowu panowała mobilizacja. Organizatorzy meczu zapewniali wprawdzie, że nie wpuszczą do sektora gości ani jednej osoby więcej, ale większość chorzowian i tak postanowiła zaryzykować i w sobotni poranek wybrała się na ten bliski wyjazd. Zbiórka została zaplanowana na godz. 9:00 na parkingu klubowym, skąd kilkadziesiąt minut później wyruszyła główna kolumna samochodów i autokarów.

Po dość krótkiej podróży około 900 kibiców Ruchu, wspieranych przez liczną delegację Widzewiaków (głównie Fan Club Bełchatów) i Apatora stawiło się pod sektorem gości. Od razu rozpoczęły się negocjacje z gospodarzami, by do "klatki" wpuszczono wszystkich fanów "Niebieskich". Przy takim rozwiązaniu bełchatowski klub zarobiłby na dodatkowo sprzedanych biletach, a chorzowscy fani mieliby możliwość obejrzenia spotkania i dopingowania swojej drużyny. Wszystko wskazywało na to, że obie strony doszły do porozumienia, bo kibice zaczęli wchodzić na sektor. Szybko okazało się jednak, że ochrona omyłkowo wpuściła fanów na... vouchery, które były wydawane przy zapisach. Kiedy porządkowi odkryli swój błąd, wszystkie osoby zostały wyprowadzone z sektora.

Część kibiców nie widząc nadziei na wejście wyruszyła w drogę powrotną, inni postanowili pojechać do Łodzi na mecz Widzewa z Wisłą Kraków, jeszcze inni natomiast skorzystali z gościnności bełchatowskich Widzewiaków. Pod stadionem pozostała grupa około 700 osób, które po nieudanej próbie wejścia z bramą postanowiły dopingować zza płotu. Kilka razy zaintonowano także "piłka nożna dla kibiców". Kilkudziesięciu fanów, by móc zobaczyć choć fragment boiska, przeskoczyło bramę sąsiadującej ze stadionem szkoły i dostało się pod płot sektora gospodarzy. Możliwość oglądania spotkania nie spodobała się jednak funkcjonariuszom policji, którzy w brutalny sposób przy użyciu pałek i gazu usunęli kibiców z terenu boiska szkolnego.

Doping dalej prowadzony był spod stadionu, skąd niosło się m.in. "jesteśmy zawsze tam..." czy "miasto Widzewa, Bełchatów miasto Widzewa!". O dziwo pod bramą udało się zorganizować nawet "ciuchcię". Miejscowi pojawili się na meczu w niespełna 2500 osób. Z ich strony brak jakiejkolwiek solidarności kibicowskiej. Na próżno było czekać choćby na okrzyk "piłka nożna dla kibiców". Mecz zakończył się zwycięstwem GKS-u 3:2. Piłkarze Ruchu pomimo starań nie zdołali wywalczyć nawet 1 punktu. Być może byłoby inaczej, gdyby fani "Niebieskich" zostali wpuszczeni na sektor gości? Tego już się jednak nie dowiemy... Podziękowania dla Widzewiaków z F.C.B. '91!

źródło: Niebiescy.pl