Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów (2:1)

sezon 2009/2010 - 20.11.2010 godz. 14:45 /2:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
700
150 nie weszło
  65zł dworzec 900 dworzec 2130

Video

 

Relacja

  Gdy do sprzedaży na wyjazdowy mecz ze Śląskiem Wrocław trafiło 476 biletów, wiadomo było, że liczba chętnych będzie dużo większa. Zarząd Śląska nie zgodził się jednak na przekazanie większej ilości wejściówek. Przyznane bilety rozeszły się w błyskawicznym tempie i spora liczba osób zapisywała się na listę rezerwową z nadzieją na wejście. Jak się później okazało niektórym ta sztuka się udała, ale zdecydowana większość tych osób nie przekroczyła bram stadionu. Zbiórka na ten mecz została zaplanowana na godzinę 9:00. Gdy pojawili się na niej już prawie wszyscy wyjazdowicze, ku zdziwieniu wszystkich, na stacji zatrzymał się pociąg z wracającymi z Bydgoszczy kibicami Zagłębia Sosnowiec. W około 90 osób pragnęli oni "przywitać się" z jadącymi do Wrocławia fanami Ruchu. Sosnowiczanie po wymianie "piątek" szybko mieli jednak dosyć śląskiej gościnności.

 

Po nieoczekiwanych atrakcjach przed godziną 10 chorzowscy fani ruszyli pociągiem specjalnym w kierunku Wrocławia, gdzie zameldowali się po godzinie 12, a już niecałą godzinę później cała grupa przewieziona została autobusami pod stadion Śląska. Do Wrocławia przyjechało około 700 fanatyków Ruchu. Na sektorze zameldowało się około 550 chorzowian, a ponad 150-osobowa grupa nie została wpuszczona na sektor. Wraz z wejściem piłkarzy na boisko, grupa kibiców Ruchu pozbawiona możliwości wejścia na stadion, zaczęła szturmować płot i nielicznym osobom udało się przedostać na sektor. Cała ta sytuacja kończy się trwającym przez kilka minut spięciem z ochroną na sektorze. W tym czasie gospodarze zaśpiewali "zawsze i wszędzie...". Po opanowaniu sytuacji przez ochronę i rozpoczęciu meczu, kibice Śląska i Ruchu wspólnie "pozdrowili" PZPN i przez pierwszą połowę meczu nie prowadzili dopingu oraz nie wywieszali flag.

 

Było to spowodowane ogólnopolskim protestem przeciwko chorym decyzjom Komisji Ligi Ekstraklasy. Miejscowi dodatkowo wywiesili 2 transparenty: "Lechio jesteśmy zawsze razem z wami !" oraz "Chcemy wolności słowa !". W przerwie kibice Ruchu rozciągnęli wielki transparent "NASZE SERCA I PIĘŚCI BIJĄ ZAWSZE DLA CIEBIE" z namalowanymi na środku herbami Górnego Śląska i Ruchu oraz postacią Psycho Fana. Trans przywitał wracających po przerwie na boisko piłkarzy, a po jego zdjęciu fani stworzyli chaos z flag na kijach oraz małych transparentów. W drugiej połowie na trybunach zostały wywieszone flagi, a kibice obu drużyn rozpoczęli prowadzenie dopingu. Niebiescy ruszyli od początku z przeciętnym dopingiem, jednak pomimo bardzo głośnego śpiewu wrocławian, byli nieźle słyszalni na stadionie przy Oporowskiej. Kibice obu drużyn byli wpierani przez swoich zgodowiczów. Śląsk wspomogła Lechia Gdańsk, Wisła Kraków oraz Motor Lublin, natomiast fanów Ruchu liczna delegacja kibiców łódzkiego Widzewa oraz 10 fanów Apatora Toruń.

 

Obecny był także oczywiście Fan Club Dzierżoniów. Strażnicy "niebieskiej eRki" wywiesili 3 flagi: "Psycho Fans", "Radlin" oraz "1962" (Apatora). Wrocławianie przyozdobili płoty transparentem "Stop cenzurze", 26 flagami Śląska i Fan Clubów, 4 płótnami Lechii Gdańsk oraz po jednym Wisły Kraków i Motoru Lublin. Były to m.in.: "Śląsk Wrocław", "Ludzie zasad", "Ślązacy", "Nowy Targ" (Lechia) oraz "Kęty" (Wisła). Mecz pomimo dogodnych sytuacji do strzelenia bramek przez oba zespoły zakończył się bezbramkowym remisem. Piłkarze Ruchu, którzy przyjechali po 3 punkty, wywieźli z Wrocławia tylko jeden, jednak pomimo tego podziękowali kibicom za wsparcie podczas tego meczu. Podczas opuszczania stadionu przez kibiców Ruchu, policja zatrzymała osoby które przeskoczyły przez ogrodzenie. Reszta została przewieziona autobusami na dworzec, gdzie po godzinie ruszyła pociągiem w kierunku Chorzowa. Na dworcu w Chorzowie Batorym cała grupa pojawiła się około godz. 21:30.

źródło: Niebiescy.pl