GKS Bełchatów - Ruch Chorzów (2:1)

sezon 2009/2010 - 21.08.2010 godz. 14:45 /2:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
1200 200 Widzewa 65zł parking 1030 parking 2000

Video


Relacja

   Po inwazji na Lubin wiadomym było, że wyjazd do Bełchatowa także będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. Świadczyć o tym mogło wykupienie praktycznie w jeden dzień wszystkich (tj. 600) wejściówek, które przekazał nam zarząd GKS-u. Dodatkowo sprzedawane były bilety zastępcze, które miały być wymieniane w Bełchatowie. Spora liczba osób postanowiła ponadto jechać na wyjazd bez biletów w myśl zasady, że kto pojedzie - ten wejdzie. Zbiórka na wyjazd do Bełchatowa została zaplanowana w sobotę o godzinie 9:00 na parkingu klubowym. Około godziny 10:30 wyruszyliśmy kolumną aut i 2 autokarów w kierunku Bełchatowa. Pod stadionem główną ekipą wyjazdową zameldowaliśmy się na ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania.

 

Gdy cześć naszych aut przejeżdżała nieopodal kas gospodarzy doszło do spontanicznej akcji. Nasi fani postanowili bowiem przywitać się i "poprzybijać piątki" z kibicami GKS-u. Ci okazali się jednak bardzo płochliwi, a całą zabawę dodatkowo przerwała grupa szybkiego reagowania w policyjnych mundurach. W Bełchatowie pojawiło się 1000 fanów "Niebieskich" oraz 200 kibiców Widzewa, w tym liczna delegacja FC Bełchatów. Wszystkim udaje się wejść do klatki, a ostatnie osoby pojawiają się na sektorze około 20 minuty pierwszej połowy. Oficjalnie klatka pomieści wspomniane 600 osób, tak więc nietrudno sobie wyobrazić, jaki ścisk panował w sektorze. Niektórzy siadają na płotach, a jeden z fanów nawet na dachu ;) Mimo tego, od początku spotkania prowadzimy konkretny doping, motywując naszych piłkarzy do walki o 5 z rzędu zwycięstwo. Na meczu nie prezentujemy żadnej oprawy. Na płocie przy boisku wywieszamy flagi "Chachary" i "F.C.B.'91" (Widzewa - FC Bełchatów), natomiast z tyłu sektora "Psycho Fans".

 

Pomimo straty pierwszej bramki, doping i zabawa w naszym sektorze trwa w najlepsze. Zdobyty gol przez Tomasza Brzyskiego w 78 minucie spotkania wywołuje szał radości i rewelacyjny doping do końca spotkania. Mecz nie mógł obyć się bez obustronnych "wycieczek słownych". Hitem tego wyjazdu była znana piosenka "Ogórek, ogórek, ogórek zielony ma garniturek..." skierowana do bełchatowian. Motyw ogórkowy łatwo wpadał w ucho, tak więc w kolejnej piosence nasz młynowy zaintonował: "Wygramy, wygramy, wygramy - ogórki pokonamy - i mizerię będziemy mieć". Pod koniec spotkania nie zapomnieliśmy "pozdrowić" PZPN-u oraz Grzegorza Laty śpiewając " Lato ! Co ? Oberschlesien !". Przypomnijmy, że chodzi o zakazanie przez piłkarską centralę wywieszania flagi OS na meczach Ruchu. Kibice gospodarzy tego dnia byli ubrani w młynie w jednakowe zielone koszulki, które z czasem wykorzystali jako element oprawy. Przez prawie całe spotkanie prowadzą doping, który czasami słyszalny jest na naszym sektorze. Na płotach wywieszają 6 flag w tym m.in. "Ultras", "Torfiorze", "Valiant Boys". Naszą uwagę przykuła również grupa bełchatowskich pikników nieopodal naszego sektora, którzy swoim zachowaniem bez problemu wygraliby casting do kolejnych odcinków "Benny Hilla" ;) Mecz zakończył się wynikiem 2:1, jednak pomimo przegranej, piłkarze Ruchu mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców oraz brawa za włożony wysiłek. W Chorzowie meldujemy się przed 20. Na trasie spokój.

źródło: Niebiescy.pl