2012/2013

 

    l.m. pkt bramki zw rem por
1. Legia Warszawa
30 67 59 - 22 20 7 3
2. Lech Poznań
30 61 46 - 22
19 4 7
3. Śląsk Wrocław
30 47 44 - 42
13 8 9
4. Piast Gliwice
30 46 41 - 41
13 7 10
5. Górnik Zabrze 30 43 35 - 31 12 7 11
6. Polonia Warszawa 30 42 45 - 34 11 9 10
7. Wisła Kraków 30 38 28 - 35
10 8 12
8. Lechia Gdańsk 30 38 42 - 43 10 8 12
9. Zagłębie Lubin 30 37 38 - 37 11 7 12
10. Jagiellonia Białystok 30 37 31 - 45
8 13 9
11. Korona Kielce 30 36 32-37 9 9 12
12. Pogoń Szczecin 30 35 29 - 39 10 5 15
13. Widzew Łódź 30 33 30 - 41 8 9 13
14. Podbeskidzie Bielsko Biała 30 32 39 - 43 8 8 14
15. Ruch Chorzów 30 31 35 - 48 8
7
15
16. GKS Bełchatów 30 31 24 - 38
7
10 13

 

  • Zagłębie Lubin zostało ukarane trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06.
  • W związku ze zdobyciem mistrzostwa Polski i Pucharu Polski przez Legię Warszawa w Lidze Europy zagra finalista Pucharu Polski - Śląsk Wrocław, a w związku z zajęciem przez ten zespół trzeciego miejsca w lidze - dodatkowo czwarta drużyna w tabeli - Piast Gliwice.
  • Polonia Warszawa została zdegradowana w związku z nieotrzymaniem licencji na grę w Ekstraklasie w sezonie 2013/14, przez co dodatkowo utrzymał się Ruch Chorzów.

 

 

 

Korona Kielce - Ruch Chorzów (16.03.2013)

sezon 2012/2013 - 16.03.2013 godz. 13:30 /2:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
690
30 nie weszło

kilkudziesięciu 
Widzewa

95zł  

   Video

 

 

 

 Fotki


 

Relacja


Amnestia, jaka również nas, kibiców "Niebieskich" objęła ze strony PZPN-u sprawiła, że mogliśmy wyruszyć na pierwszy ligowy wyjazd w rundzie wiosennej. Ruch w 19. kolejce T-Mobile Ekstraklasy zmierzył się z Koroną. Wyjazd do województwa świętokrzyskiego po raz kolejny

odbył się transportem kołowym. W sobotni poranek w stronę Kielc wyruszyły trzy autokary, bus oraz kilkadziesiąt aut.

Podróż minęła spokojne do granicy województw, gdzie na przydrożnym parkingu przejęły nas świętokrzyskie "wąsy", które wkomponowały się w nasz kordon aut, prowadząc nas przez "ronda świata", na których nawet nawigacja wysiada. Pod stadionem zameldowaliśmy się około półtorej godziny przed meczem.

Z biegiem czasu w Kielcach nic się nie zmienia. Nie dość, że piździ to nadal są spore problemy z wejściem. Pomijając tempo wchodzenia oraz przeszukiwanie godne niejednego salonu masażu, pojawiły się też problemy z wpuszczeniem przygotowanej na ten mecz oprawy. Powód? Brak akceptacji kierownika do spraw bezpieczeństwa, powołującego się na regulamin obiektu. O dziwo, oprawa przygotowana była właśnie pod ten regulamin, podobnie jak na jesiennym meczu z Legią Warszawa, gdzie również z podobnego powodu oprawa nie została dopuszczona.

Jakie konsekwencje ze strony Ekstraklasy i PZPN-u ponoszą kluby, które naginają przepisy w kwestii wpuszczania oprawy czy też kibiców gości, powołując się na te same przepisy, czyli zaprzeczając własnym decyzjom? ŻADNE. Absurdalnym było też uznawanie nazw klubów i ich herbów na transparentach jako symbole zakazane, natomiast na flagach już były w porządku. Niestety z rozmową z ochroną wykonującą podobno rozkazy tzw. "góry", jest jak z rozmową z debilem, który próbuje zniżyć nas do swojego poziomu, a następnie przechytrzyć doświadczeniem.

Ogólnie w Kielcach pojawiliśmy się w 674 osoby, w tym 65 z Niebieskiego Staszowa, a także delegacja Widzewa. 650 zasiadło na sektorze gości, gdzie ostatnie osoby wchodziły na początku pierwszej połowy. Reszta z różnych przyczyn pozostała na parkingu klubowym. Nie ma co się rozwodzić nad liczbą. Pula 710 biletów nie została wykorzystana. Pojechali ci co zawsze i ci co chcieli. Usprawiedliwieni ci, którzy naprawdę nie mogli, a na rozgrzeszenie niech nie liczą ci, którzy na siłę szukali powodu, by nie jechać.

Sektor gości przyozdobiło 16 flag: " P/R\F", "ULTRAS", "19/R\20", "Staszów", "Tylko Pogoń" (Pogoni Staszów), "NRŚL Gang", "N/R\K", "Radlin", "Niebieskie Łaziska", "Świętochłowice", "Kęty", "Śląsk Cieszyński", "Jaworzno", "Mikołów", "Mysłowice on tour", "Lędziny & Bieruń" oraz fanka Górnego Śląska.

Niestety przygotowana oprawa nie przeszła oceny "cenzora". Nie udało się również zaprezentować "filmowej niespodzianki" i części pirotechniki, jednak z sektora co jakiś czas wydobywały się serpentyny oraz stroboskopy i achtungi. Sam doping można ocenić jako dobry, ale znając nasze możliwości z wcześniejszych wizyt w Kielcach - stać nas na więcej. Jednak momentami wokalne możliwości robiły wrażenie.

Gospodarze z młynem zajmującym środek górnej trybuny przez praktycznie cały mecz prowadzili doping. Z perspektywy sektora gości ciężko go jednak ocenić, ponieważ był słyszalny momentami oraz w końcówce, gdy do śpiewu dołączył się cały stadion. Koroniarze wywiesili 9 flag, w tym m.in.: "Korona Korps", "Kompania Braci", "Waleczne Serce - Korona Kielce".

Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 2:1, za co piłkarze Ruchu usłyszeli kilka gorzkich słów od przybyłych kibiców, m.in. "Kurwa mać Chorzów grać" oraz "Walczyć, trenować Ruch Chorzów musi panować".

Przegraną umilała nam puszczana z głośników piosenka - "Jak się bawię to się bawi ze mną cały świat, bo ja wiem jak wino zmienić w śpiew od tak...". I to nawet by się zgadzało, bo jak "Niebieska Szarańcza" się bawi, to i alkohol potrafi zmienić śpiew ;)

Po meczu smutni panowie z wąsami w mundurach postanowili pobawić się w Strażników Teksasu, wyłapujących złych piromaniaków. Za otwartą bramą ustawiono kordon policji, za którym smutni panowie w cywilu z komendantem na czele liczyli na obfite łowy. Zabawa nie poszła chyba zgodnie z planem, bo kibicom Ruchu ani się śniło wychodzić z sektora gości. I tak po 15 minutach oczekiwania wąsaci panowie zrezygnowali z tego pomysłu i "Niebiescy" udali się w kierunku aut. Niestety, kilka osób zostało wyłapanych i obdarowanych grzywnami oraz zakazami stadionowymi.

Kilkanaście minut później "Niebiescy" wyruszyli w stronę Górnego Śląska, pokonując po raz kolejny "ronda świata", by wyjechać na odpowiednią drogę i przed godz. 19:00 zameldować się w Chorzowie. Niestety, po raz kolejny władze klubów i policja starały się wpływać na to co wolno, a czego nie na stadionach, zabijając przy tym kibicowski fanatyzm. Czy kiedyś doczekamy się normalnych czasów, by kibice byli doceniani, a nie traktowani jak zło konieczne?

Relacja dzięki uprzejmości portalu Niebiescy.pl

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 12.05.2013

sezon 2012/2013 - 12.05.2013 godz. 17:00 /4:4/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
540
15 nie weszło

150 Widzewa
62 Elany

120zł dworzec
1:30
Parking

   Video

 

GKS Bełchatów - Ruch Chorzów (0:3)

sezon 2012/2013 - 13.04.2013 godz. 13:30 /0:3/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
Na ten wyjazd nie było zorganizowanego wyjazdu, gdyż tak sobie zażyczyli Włodarze klubu z Bełchatowa...

  

Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów (1.04.2013)

sezon 2012/2013 - 1.04.2013 godz. 13:30 /2:3/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
458
19 nie weszło

 20 Dzierżoniowa
Delegacja Widzewa
5 Igloopolu

90zł Parking
8:30
Parking
19.00

   Video

 Wyjazd spod stadionu

 

Legia Warszawa - Ruch Chorzów (2.12.2012)

sezon 2012/2013 - 2.12.2012 godz. 17:00 /3:0/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
820
44 nie weszło

 184 Widzewa
100 Elany
4 Igloopolu

100zł Ratuszowa
8:00
Ratuszowa
23.55

   Video

 

 

Pogoń Szczecin - Ruch Chorzów 19-20.11.2012

sezon 2012/2013 - 19-20.11.2012 godz. 18:30 /0:1/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
290
30 nie weszło
 29 Widzewa 120zł  4:30  6:45

   Video

 

 

Piast Gliwice - Ruch Chorzów (1:3)

sezon 2012/2013 - 3.11.2012 godz. 13:30 /1:3/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
1000   28zł w tym:
20zł bilet 
8zł przejazd
   
na ten mecz nie było zorganizowanego wyjazdu z powodu zakazu

   Video


 

 

Fotki

 

Relacja

   W sobotę 3 listopada 2012 roku, udaliśmy się do Gliwic by dopingować piłkarzy Ruchu w Derbach Górnego Śląska, mimo zakazu jaki został nałożony na chorzowskich kibiców, w Gliwicach zjawiła się około tysięczna grupa sympatyków Ruchu. Dzięki uprzejmości władz Piasta Gliwice, nie mieliśmy większych problemów by wejść na stadion. Do jedynego minusa można zaliczyć ten, iż nie mogliśmy w zorganizowany sposób udać się wspólnie na stadion Piasta, lecz każdy indywidualnie  oraz że zabrakło naszych flag. Na stadionie w sumie było 6 tys. kibiców, jednak stanęliśmy na wysokości zadania i skutecznie zagłuszaliśmy kibiców Piasta, m.in. głośne "Niebiescy Hej..." niosło się po całej okolicy. Część kibiców z powodu kolejek pod kasami weszła na stadion na 15 min przed końcem pierwszej połowy, ale z pewnością nie narzekali gdyż wszystkie 3 bramki dla Ruchu padły w drugiej połowie. Piast od 30 minuty grał w 10tkę po wyrzuceniu przez arbitra Fernando Cuerda po drugiej żółtej kartce. W 19 minucie gola dla gospodarzy strzelił Matej Izvolt  i co się później okazało był to jedyny gol dla Piasta.

 

Tuż po przerwie w 47 minucie wyrównał Grzegorz Kuświk, po bramce Pavla Sultesa w 58 minucie w sektorze Ruchu zapanowała niesamowita radość i większość kibiców zaczęła dopingować Niebieskich bez koszulek. Przez cały mecz prowadziliśmy bardzo dobry i głośny doping, szczególnie w drugiej połowie kiedy to na naszym sektorze pojawił się bęben. Pod koniec spotkania zaśpiewaliśmy: "jaki tu spokój...." oraz podziękowaliśmy władzom Piasta za wpuszczenie nas na stadion. W 83 minucie kolejny raz trafił do siatki gospodarzy Grzegorz Kuświk i po kilku minutach wszyscy w wyśmienitych humorach wyruszyliśmy w drogę powrotną. Osoby, które z różnych powodów obawiały się tego wyjazdu niech żałują.

źródło: Wyjazdowo.eu

Lech Poznań - Ruch Chorzów (4:0)

sezon 2012/2013 - 18.08.2012 godz. 18:00 /4:0/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót

930

28 Widzewa
8 Elany
90zł dworzec 600 dworzec 455

 

Video


Relacja

          Jak wyliczyliśmy na podstawie maps.google.pl, kibice Ruchu przejechali już w tym sezonie za swoją drużyną grubo ponad 5 tysięcy kilometrów. W sobotę zaliczyli czwarty wyjazd w ciągu niewiele ponad trzech tygodni. Po pucharowych eskapadach do Macedonii (223 osoby), czeskiego Pilzna (1.150) oraz Łowicza (1.000 razem z Widzewem) przyszła pora na inaugurację sezonu T-Mobile Ekstraklasy i wyprawę do Poznania. Fani "Niebieskich" otrzymali od klubu ze stolicy Wielkopolski pulę 1.000 biletów, z opcją przyznania kolejnych 500 po uprzednim przesłaniu listy z tysiącem nazwisk. Nie było to jednak potrzebne.


Kibice spod znaku niebieskiej eRki stawili się w Poznaniu w 930 osób, w tym 29 Widzewiaków oraz 8 Elanowców. Kibice Ruchu pojechali do Poznania pociągiem specjalnym, który wyruszył o 6:00, czyli... 12 godzin przed meczem. Wczesna pora odjazdu spowodowana była pracami remontowanymi na torach kolejowych i koniecznością jazdy nieco inną trasą. "Niebiescy" o 13:12 dotarli na miejsce, a o 14:08 dojechali przegubami pod stadion. Przy wejściu bez alkomatów, ale za to ze zdjęciem z dowodem osobistym przy twarzy. Ogólnie dosyć płynnie, ale ze szczegółową kontrolą. Czasu do meczu było sporo.


Niektórzy spędzili go na skorzystaniu z cateringu (tutaj zaskoczenie - obsługa w koszulkach z herbem Ruchu) czy też na odespaniu wczesnej pobudki. Do pierwszej wymiany "uprzejmości" z miejscowymi doszło już na ponad godzinę przed meczem. Przez całe spotkanie pojawiło się ich dużo. Gospodarze ograniczyli się do swojego chyba tradycyjnego już "Ruch Chorzów brudne paznokcie", standardowego dla wielu ekip "chorzowskie psy", a także do wrzutów na naszą zgodę z Widzewem. Lech poza znanymi ogólnie bluzgami usłyszał m.in.: "do Chorzowa nie jeździcie, ochroniarek się boicie... cykory, cykory, cykory!", "ilu was było, w Chorzowie ilu was było", "na A4 uciekacie, jak zające spier...", a także przeróbkę swojej piosenki "lololo... lololo... lololo... jeb.. Kolejorz".


Na głośne pozdrowienia mogli liczyć także przyjaciele poznaniaków: Arka, Cracovia i ŁKS. Na początku meczu gospodarze (na stadionie było ich niecałe 15 tysięcy) zaprezentowali oprawę, na którą składały się: sektorówka z asem pik, czarnymi pasami materiału, kilkudziesięcioma flagami na kijach oraz napisem "Ace of spades". Do tego odpalono trochę achtungów. Patrząc obiektywnie, całość wyszła mocno przeciętnie. Po takiej ekipie jak Lech, która ma dodatkowo do swojej dyspozycji świetną trybunę do opraw, można było się spodziewać dużo więcej. Fanatycy chorzowskiego klubu wywiesili na sektorze 16 flag: "P /R\ F", "Szarańcza", "Criminal Family", "19 /R\ 20", "ULTRAS", "19 (E) 68" (Elany Toruń), "RŚl." (wyjazdówka Rudy Śląskiej), "NK - prawdziwy fanatyzm poznaje się w tRasie!" (wyjazdówka Katowic - debiut), "Świętochłowice", "Mysłowice on touR", "Radlin", "Kęty on touR", "Zawiercie", "Myszków", "Mikołów" i "Niebieskie Łaziska".


Zaczęło się od bardzo dobrego dopingu, ale piłkarze znowu nie dostosowali się do naszego poziomu. Do przerwy przegrywali aż 0:3, a po każdym golu ciśnienie w sektorze gości siadało. W przerwie postanowiliśmy się przemieścić i zajęliśmy dolny sektor. Wynik, podobnie jak parę dni temu w Pilznie, gdzie skończyło się 0:5, znowu nas nie obchodził. Przez większość drugiej połowy śpiewaliśmy bez koszulek, a doping był co najmniej dobry. Pod koniec chorzowscy zawodnicy stracili jeszcze czwartego gola. Gdy podeszli pod sektor, wszyscy fani siedzieli, by po chwili wstać i zaśpiewać "wasza pokuta, wracacie do domu z buta!" oraz "kur.. mać Chorzów grać!".


Kibice, którzy wydają swoje pieniądze, poświęcają czas kosztem rodziny i pracy, przemierzają tysiące kilometrów, oczekują WALKI. Porażki są wpisane w sport, ale trzeba je ponieść również w jakimś stylu. Fanatycy Ruchu chcą widzieć na boisku przynajmniej taką walkę, jak w poprzednim sezonie. Kibice "Niebieskich" na koniec zaśpiewali jeszcze "czy wygrywasz, czy nie, ja tak kocham cię, w moim sercu jest Ruch, i na dobre i na złe", a godzinę później udali się w podróż do domu. Kilka minut przed godz. 5:00 zakończył się trwający prawie dobę wyjazd. Teraz pora na Wrocław!

źródło: Niebiescy.pl

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów (1:0)

sezon 2012/2013 - 2.09.2012 godz. 17:00 /1:0/

osób w tym Braci cena zbiórka powrót
1450 80 Widzewa
40 Dzierżoniowa
70zł w tym:
23zł bilet 
47zł przejazd
dworzec 1000 dworzec 120

   Video

 

 


 

Fotki

 

Relacja

   Sezon 2012/2013 w Ekstraklasie ruszył na dobre. Za nami już trzy wyjazdowe spotkania i... trzy porażki z rzędu naszych piłkarzy. Na inauguracyjny mecz w Poznaniu wybrało się 930 fanów chorzowskiego Ruchu ("Niebiescy" przegrali 0:4). Później odbył się mecz przyjaźni, ale z powodu protestu naszych braci z Widzewa wyjazd nie był organizowany. W Łodzi i tak stawiło się kilkudziesięciu fanów Ruchu, którzy obejrzeli kolejną porażkę swoich pupili 0:2. Mobilizacja na Wrocław na tle ostatnich porażek nie napawała optymizmem. Niestety, pula przyznanych 2.200 biletów nie została wykorzystana, jednak trzeba przyznać, że liczba 1.450 fanów Niebieskich (w tym 80 Widzewiaków) obecna w "Twierdzy Wrocław" do najgorszych nie należy.



Wyjazdowa zbiórka została zaplanowana w niedzielny poranek o godz. 10:00. Ponad pół godziny później pociąg z niebieską ferajną wyruszył w kierunku Dolnego Śląska. Po drodze dosiedli się fani z Niebieskiego Dzierżoniowa w sile 40 osób.
Chorzowska eskapada dotarła pod stadion na około 3 godziny przed pierwszym gwizdkiem. Wejście na sektor było bardzo sprawne. Niespełna godzinę przed meczem praktycznie wszyscy byli już na stadionie. W sektorze gości wywieszonych zostało ponad 20 flag, w tym m.in. "P/R\F", "DHW" (Widzewa), "Dzierżoniów", "19[E]68" (Elany), "Criminal Family", "ULTRAS", "19/R\20", "Szarańcza", "RŚL", "N/R\K", "Świętochłowice", "Radlin", "Zawiercie", "Myszków", "Mysłowice on tour", "Kęty on tour", "Łaziska", "Mikołów", "Jaworzno", "Lędziny & Bieruń", "Ś.P. Rysiek" (Widzewa).



Przed pierwszym gwizdkiem zaznaczyliśmy swoją obecność głośnym "Jesteśmy zawsze tam..." i "RUCH RUCH HKS". Kilka razy przećwiczona została także nowa przyśpiewka. Przez cały mecz prowadziliśmy dobry doping z lepszymi momentami, jednak znając nasze wokalne możliwości, zaprezentowaliśmy się - jak na taką liczbę - przeciętnie. Niestety, sporo osób nadal nie wie, jakie zwyczaje panują na wyjazdach i marzy im się atmosfera jak na angielskich stadionach, gdzie w spokoju mogą oglądać mecz. Niestety, poziom polskiej piłki odbiega mocno od angielskiej i dlatego nadrabiamy to atmosferą na trybunach, bo tu się śpiewa, a nie siedzi!
W drugiej połowie zaprezentowane zostało flagowisko z kilkudziesięciu flag na kijach w asyście stroboskopów. Pomimo słabej gry zabawa trwała w najlepsze i jak to na wyjazdach bywa, postanowiliśmy wspierać swoją drużynę bez koszulek. Chwilę później przez sektor gości przejechała "niebieska ciuchcia", a po stadionie niosło się "jaki tu spokój sialalala, nic się nie dzieje...". Niestety, w 88 minucie po karnym dla Śląska wynik meczu rozstrzygnął się na korzyść gospodarzy i tak Ruch zanotował trzecią ligową porażkę z rzędu.


Kilka słów o kibicach Śląska. Od początku meczu prowadzą w miarę dobry doping z chwilowymi przestojami. Na płotach wywiesili kilkanaście flag, w tym m.in. "Wielki Śląsk", "Nabojka", "Furiaci", "Śląsk Wrocław" oraz "Fighters". Nadmienić należy, że mecz odbył się bez obustronnych bluzgów.
Po przegranej piłkarze Ruchu niechętnie podeszli pod sektor gości, skąd usłyszeli głośne "kur.. mać Chorzów grać". Nie daliśmy jednak szybko odejść zawodnikom, śpiewając z nimi "więc wstań do góry głowę wznieś". Chodziło o to, by zrozumieli, że My kibice będziemy zawsze ich wspierać, ale muszą wykazywać wolę walki o zwycięstwo.


Po chwili po stadionie rozniosło się "Moja jedyna miłość to Niebiescy".
Po meczu jeszcze 1,5 godziny spędziliśmy na stadionie (dla większości była to pierwsza wizyta na nowym obiekcie Śląska). Około 20:30 pociąg specjalny wyruszył w drogę powrotną. Droga jednak trochę się wydłużała z powodu "nocnych manewrów" w Brzegu. Kilkukrotnie zaciągnięte były również ręczne w Zabrzu oraz Rudzie Śląskiej w poszukiwaniu "zaginionego szczewa".
Pociąg dojechał do Chorzowa Batorego po godzinie pierwszej w nocy i tak zakończył się kolejny wyjazd w wykonaniu kibiców chorzowskiego Ruchu.

źródło: Niebiescy.pl