GKS Tychy - Ruch Chorzów (2:0)

sezon 2017/2018 31.03.2018 godz. 17:45 /2:0/

osób
1400

w tym Braci         cena
50zł
zbiórka powrót

 
Video





Foto

 

Relacja

W Wielką Sobotę odbyły się derby pomiędzy tyskim GKS-em a chorzowskim Ruchem, które przyciągnęły na stadion przy ul. Edukacji ponad 8 tysięcy widzów, w tym 1400 sympatyków Niebieskich. 

Spotkanie od dłuższego wzbudzało zainteresowanie wśród fanatyków Ruchu, a wszystko w związku z przejęciem flagi GKS-u. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że tyszanie dla niektórych naszych Fan Clubów są największym wrogiem, dlatego np. kibice z Mikołowa czy Łazisk czekali na ten mecz od wielu lat. 

Bilety w większości zostały rozdysponowane kibicom będącym na feralnym wyjeździe do Olsztyna oraz Niebieskim Fan Clubom. W związku z tym, wielu kibiców Ruchu kupowało wejściówki w kasach stadionu miejskiego w Tychach, gdzie ostatecznie zameldowało się 1400 fanów Niebieskiej eRki. Każdy z fanów otrzymał szalik "Władcy Śląska", który był dodawany do biletu. 

Przód sektora ozdobiła nasza sztandarowa flaga "Psycho Fans" oraz flagi naszych przyjaciół "Wisla Sharks" oraz "Widzew Fanatycy". Na płocie dodatkowo pojawiły się "19 /R\ 20", ", "Śp. Herman", "To My Naród Śląski" oraz fanclubowe flagi z Orzesza czy Katowic. 

Po głośnym odśpiewaniu hymnu na wejście piłkarzy sektor gości umilkł - wszystko w związku z protestem kibicowskim w całej Polsce. Na płocie dodatkowo zawisł transparent "Nic o nas bez nas! Cdn.". Cisza na sektorze trwała do 15 minuty spotkania. Później "Niebieska Szarańcza" ruszyła z głośnym dopingiem, który wspomagany był dwoma bębnami. Pierwsza połowa minęła przy wyniku 1:0 dla gospodarzy, a w powietrzu było czuć napięcie. 

Na początku drugiej połowy na płocie sektora gości został wywieszony transparent "WŁADCY ŚLĄSKA" z herbami Ruchu oraz Górnego Śląska. Dopełnieniem owego transparentu, oprócz szalików z tym samym wzorem na sektorze, była... tyska flaga zdobyta na meczu hokejowym, która zawisła do góry "nogami". 

W tym momencie w repertuarze "Szarańczy" pojawiło się kilka tematycznych piosenek, zapraszających kibiców gospodarzy po flagę. Po chwili w stronę sektora gości przemieściła się średniej wielkości grupa kibiców GKS-u, lecz skończyło się na mało zdecydowanej próbie ataku oraz rzuceniu paru petard. Większą walkę kibice z Tychów stoczyli z ochroniarzami, którzy stanęli między obiema zwaśnionymi grupami i którzy zebrali parę uderzeń z latających krzesełek. 

Flaga skończyła swój żywot na stadionie poprzez spalenie przy niebieskich śpiewach. W tym czasie ochrona, próbując ugasić solidny pożar, rozpyliła nad nim proch z gaśnicy, który uniemożliwił doping. Po spaleniu flagi zrobiło się spokojniej i piłkarze dokończyli przerwane spotkanie, które koniec końców Niebiescy przegrali 0:2. 

Po spotkaniu kibice zaprosili piłkarzy pod sektor, gdzie została przeprowadzona delikatna rozmowa. Po wszystkim, kibice Ruchu wsiedli do swoich aut i rozjechali się po śląskich miastach. 

Podsumowując, był to ciekawy "wyjazd", który jednak mógł być okraszony lepszym dopingiem i zdecydowanie lepszą grą piłkarzy. 

źródło: Niebiescy.pl