Wyciągnięte z archiwum...

14 październik 2012

ZAGŁĘBIE - RUCH (0:2)

Wyjazd był od niepamiętnych czasów autokarowy. A dlaczego to wiadomo -dojazd- nastąpił o 9.30 w sile 43 osób. bo więcej się nie wybrało. Porównując 250 z tamtego roku, to liczba tegoroczna zostawia wiele do życzenia.

W autobusie zabawa oraz śpiewy i dyskusje między młodzieżą a starszyzną, która na tym meczu była konkretna. Na przedmieściach Lubina przyjmuje nas psiarnia i zawozi prosto na stadion. Doliczając parę samochodów to na meczu było nas ponad 50 osób. Młyn Zagłębia "0" lecz daje się słyszeć raz ... kiedy okrzyki "Zagłębie" oraz sympatie do innych klubów. Hasłem dnia było pytanie jednego z naszych kiboli, który przyjechał na drugą połowę meczu, przekonany o tym, że jest on o godz. 16.00, a dotyczyło bramki zdobytej w 44 minucie przez Mariusza. Jak ono brzmiało wiedzą wszyscy, będący na tym meczu, a towarzyszyło ono nam w całej drodze powrotnej.

źródło: zin PsychoFans numer 15 październik 1998